|
|
OzonOZON odmiana alotropowa tlenu o cz±steczce trójatomowej O3. Jest to niebieskawy gaz o charakterystycznym zapachu; temp. topn. -192,7o C, temp. wrz. -111,9o C, gêsto¶æ 2,144 g/dm3 (w temp. 0o C); ok. 10 razy lepiej rozpuszcza siê w wodzie ni¿ tlen O2 i jest silniejszym od niego utleniaczem. Przy³±cza siê do podwójnego wi±zania w cz±steczkach nienasyconych zwi±zków organicznych. Jest nietrwa³y, rozk³ada siê ³atwo na cz±steczkê tlenu O2 i tlen atomowy. Powstaje z tlenu atmosferycznego pod wp³ywem wy³adowañ elektrycznych (np. podczas burzy) lub promieniowania ultrafioletowego, tworzy siê te¿ w niektórych reakcjach chemicznych (np. elektroliza zwi±zków tlenowych). Przemiana tlenu O2 w ozon polega na powstawaniu tlenu atomowego, który siê przy³±cza do cz±steczki tlenu, tworz±c ozon. W technice otrzymywany za pomoc± cichych wy³adowañ elektrycznych w czystym tlenie lub (rzadziej) w powietrzu, w tzw. ozonizatorach. Stosowany jako ¶rodek utleniaj±cy i bakteriobójczy (np. do oczyszczania wody pitnej), do bielenia, niektórych syntez organicznych oraz jako utleniacz w rakietowych materia³ach pêdnych. W dolnych warstwach atmosfery ozon wystêpuje w ma³ych ilo¶ciach (ok. 2 * 10-5 g/dm3 , w wiêkszym stê¿eniu szkodliwy dla zdrowia). Jego zawarto¶æ znacznie zwiêksza siê w górnych warstwach atmosfery (ozonosfera). Jest gazem niepalnym (ma jednak zdolno¶æ, podobnie jak ditlen - O2, podtrzymywaæ proces spalania), dobrze rozpuszczalny w wodzie, do¶æ nietrwa³y, jest silnym utleniaczem. Ozon jest gazem truj±cym dla ludzi, zwierz±t i ro¶lin. Aby zapobiec wzrostowi jego stê¿enia trzeba ograniczyæ przede wszystkim emisjê z transportu. Najlepszym rozwi±zaniem jest zastosowanie innych napêdów ni¿ spalinowe. Najlepszym rozwi±zaniem by³y by pojazdy na ogniwa s³oneczne, jednak i te maja du¿y minus, poniewa¿ cena takiego pojazdu jest kilkakrotnie wy¿sza ni¿ cena zwyk³ego "benzyniaka". Jest jeszcze inne wyj¶cie, a mianowicie rowery, lecz w dzisiejszych czasach ludzie s± zbyt wygodni, aby przesi±¶æ siê na ten ¶rodek lokomocji. Szczególnie powa¿ne s± skutki zaniedbañ w zakresie transportu miejskiego. W ramach walki z zanieczyszczeniem powietrza automobili¶ci Aten, Mediolanu, Meksyku czy Rzymu maj± prawo u¿ywaæ swoich samochodów raz na dwa dni, zale¿nie od numeru rejestracyjnego. W Tokio nasyceniu transportem towarzyszy brak wolnych przestrzeni pod zabudowê. Ta sytuacja doprowadzi³a do rozwa¿añ nad projektem "lotniczej linii podziemnej" ³±cz±cej Tokio z Osak± w ci±gu piêædziesiêciu minut. Wiele miast prowadzi politykê zniechêcania do u¿ywania samochodu. W krajach skandynawskich paliwa oraz dostêp do centrów miast s± surowo opodatkowane. W Norwegii istniej± rogatki miejskie. Jedynym rozwi±zaniem pozostaje rozwój transportu zbiorowego, ale wymaga on daleko id±cych udoskonaleñ:
Najwiêksze zanieczyszczenia ¶rodowiska naturalnego zwi±zane z transportem przypada na kraje wysoko rozwiniête, gdzie liczba samochodów jest bardzo du¿a, a liczba mieszkañców przypadaj±ca na jedno auto waha siê od 1 - 5. Niewygody i szkody powodowane przez infrastrukturê transportu poci±gaj± za sob± negatywn± reakcjê ze strony czê¶ci opinii publicznej. Wybór lokalizacji szlaków komunikacyjnych ma powa¿ne konsekwencje: TGV, gdy jego linia przechodzi przez dany region, traktowany jest jako "spustoszenie" dla ¶rodowiska naturalnego czy rolnictwa; je¿eli nie - region jest "zaniedbywany". Logika ekologiczna, która nakazywa³aby ze wzglêdu na ochronê ¶rodowiska, korzystanie przede wszystkim z korytarzy ju¿ istniej±cych rzadko bywa respektowana. Zmniejszyæ zanieczyszczenie powietrza tak aby przywróciæ jego naturalny sk³ad mo¿na dziêki:
Poprawiæ jako¶æ powietrza mo¿na nie tylko kosztami technologicznymi i drogimi inwestycjami, ale równie¿ przez:
Transport samochodowy, jak podaj± wszystkie ¼ród³a statystyczne, jest najbardziej szkodliwy dla ¶rodowiska. Przez ekologów samochód nazywany jest "najukochañszym morderc±". Tlen jest potrzebny do oddychania - jest tak¿e niezbêdny w procesie spalania benzyny w samochodach. Kojarz±c te informacje ekolodzy policzyli, ¿e w ci±gu godziny drzewo li¶ciaste wytwarza 1200 litrów tlenu. Z tego cz³owiek zu¿ywa ok. 30 litrów, natomiast samochód 6000 litrów, a zatem na jeden samochód musi "pracowaæ" 5 drzew. W tym czasie mog³oby oddychaæ 200 osób. Dalsze porównania prowadz± do stwierdzenia, ¿e jeden silnik autobusu miejskiego przewozi ¶rednio 90 osób, a jeden silnik samochodu osobowego - 1,3 osoby. Jedynym rozwi±zaniem jest modyfikacja silników spalinowych (konwencjonalnych) tak, aby zmniejszyæ emisjê ozonu podczas spalania paliwa w komorze silnika. Paliwo te¿ powinno byæ odpowiednie, dlatego powinno siê czêsto sprawdzaæ jego jako¶æ. Dziura ozonowaDziura ozonowa to zjawisko zmniejszania siê stê¿enia ozonu w stratosferze atmosfery ziemskiej. Ozon stratosferyczny powstaje w wyniku oddzia³ywania promieniowania ultrafioletowego s³oñca z cz±steczkami atmosferycznego tlenu. Powsta³y ozon rozpada siê reaguj±c z niektórymi zwi±zkami chemicznymi, szczególnie chloru i fluoru. W czasie zimy polarnej produkcja ozonu ulega redukcji. Du¿e obszary podbiegunowe znajduj± siê w pó³mroku albo s± ca³kowicie nieo¶wietlone przez S³oñce. Naturalny oraz wywo³any zanieczyszczeniami rozpad trójatomowej cz±steczki tlenu nie zatrzymuje siê w tym okresie, co prowadzi do zmniejszenia grubo¶ci warstwy ozonowej. Problem pojawi³ siê gdy zaczêto u¿ywaæ freonu oraz innych fluoropochodnych metanu i etanu (nazwanych wspólnie freonami) do produkcji aerozoli. Zwi±zki te wykorzystywane by³y w konstrukcji systemów ch³odniczych:
Po pewnym czasie stwierdzono, jak katastrofalne skutki przynosi u¿ywanie tych zwi±zków dla warstwy ozonowej. Cz±steczki freonów nie wchodz± w reakcjê z innymi substancjami i nie rozpadaj± siê, mog± wiêc ¿yæ w atmosferze ponad 100 lat. Owa niezniszczalno¶æ freonów oraz lekko¶æ pozwalaj±ca na przenikanie a¿ do ozonosfery zaniepokoi³y dwóch chemików. Z ich za³o¿eñ wynika³o, ¿e w ozonosferze miliony ton lekkich freonów pod wp³ywem promieniowania ultrafioletowego rozk³adaj± siê na pierwiastki: wêgiel, fluor i chlor. Wprawdzie wêgiel spala siê, ale fluor i jeszcze silniej chlor rozpoczynaj± reakcjê ³añcuchow± z ozonem powoduj±c tworzenie siê tlenków i powstanie zwyk³ego tlenu dwuatomowego. Dziura ozonowa zosta³a zaobserwowana po raz pierwszy w 1985 roku, nad Antarktyd±. Doprowadzi³o to do uchwalenia Konwencji Wiedeñskiej o Ochronie Warstwy Ozonowej. Zak³ada ona konieczno¶æ ograniczenia produkcji freonów, halonów i tlenków azotu, bezpo¶rednio odpowiedzialnych za zanikanie warstwy ozonowej. W 1982 roku dr Farman w czasie badañ na Antarktydzie Zachodniej odkry³, ¿e znaczna czê¶æ pokrywy ozonowej nad biegunem zanik³a. Przez nastêpne lata dziura ozonowa nad biegunem powiêksza³a siê tak, ¿e w pa¼dzierniku 1987 roku ilo¶æ ozonu by³a tam o 50% mniejsza ni¿ przed jej odkryciem, w 1989 roku w wy¿szych warstwach zniknê³o nawet ponad 95% ozonu. Wed³ug ró¿nych badañ stwierdzono, ¿e za zanik ozonu odpowiedzialna jest rosn±ca koncentracja freonów. W 1986 i 1987 przeprowadzono pomiary w Antraktydzie i zaproponowano mechanizm ubywania ozonu stratosferycznego zwi±zany z heterogeniczn± reakcj±, w której katalizuj±c± rolê odgrywaj± Polarne Chmury Stratosferyczne. Za te badania Susan Solomon otrzyma³a nagrodê Amerykañskiego Towarzystwa Meteorologicznego za podstawowy wk³ad w zrozumienie chemii atmosfery i wyja¶nienie tajemnicy powstawania dziury ozonowej. Badania stê¿enia ozonu w atmosferze ziemskiej wykaza³y, ¿e w ci±gu ostatnich kilkunastu lat zmniejsza siê ono (¶rednio 0,2% rocznie). Obni¿anie siê zawarto¶ci tego gazu opisuje siê jako powiêkszanie dziury ozonowej. Zjawisko to obserwuje siê nie tylko nad Antarktyd±, ale równie¿ na innych szeroko¶ciach geograficznych, m.in. nad Polsk±. Regularne badania nad grubo¶ci± warstwy ozonowej rozpoczêto w latach 80. XX wieku - pos³u¿y³y do tego satelity. Z ich pomoc± uda³o siê stwierdziæ, ¿e ubytki ozonu maj± charakter sezonowy. W grudniu 2000 roku prasa popularnonaukowa poda³a, ¿e dziura ozonowa nad Antarktyd± jest gigantyczna i nie wykazuje tendencji do zmniejszania. Uznano to za po¶redni skutek niezwykle ostrej zimy. Sytuacja powtórzy³a siê niedawno nad Arktyk±. Konwencja Wiedeñska przynios³a wymierne efekty, w zwi±zku z czym przysz³o¶æ rysuje siê jednak w jasnych barwach. Emisja freonów powoli, ale systematycznie maleje, jednak¿e na pe³ne odbudowanie warstwy ozonowej musimy jeszcze poczekaæ oko³o 50 lat. Ozon to wróg czy przyjaciel?Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ozon jest gazem truj±cym dla ludzi, zwierz±t i ro¶lin. Jednak¿e jego zastosowanie i rola w przyrodzie jest bardzo du¿a i nie da siê bez niego obyæ. Argumenty przemawiaj±ce za ozonem to:
Argumentem przemawiaj±cym przeciw ozonowi jest to, ¿e jest on truj±cy i szkodliwy dla ludzi, zwierz±t i ro¶lin. Gdyby nie by³ szkodliwy pytanie: "Ozon to wróg czy przyjaciel?" nie mia³oby sensu. Po zweryfikowaniu argumentów mo¿na stwierdziæ, ¿e ozon jest zarówno wrogiem jak i przyjacielem. Gdyby nie warstwa ozonowa na Ziemi mog³oby doj¶æ do zachwiania równowagi i wyginiêcia wielu gatunków - hipoteza, wed³ug której wymieranie gatunków pod koniec Permu spowodowa³a emisja gazów wulkanicznych. Wesz³y one w reakcjê z ozonem powoduj±c powstanie dziury ozonowej. Zatem ozon w górnych warstwach atmosfery, tj. w ozonosferze jest zabezpieczeniem przed promieniowaniem UV, natomiast wystêpuj±cy przy powierzchni ziemi jest zanieczyszczeniem i zagro¿eniem dla zdrowia cz³owieka. Zapobieganie wzrostowi stê¿enia ozonu w transporcieJu¿ nie od dzi¶ wiemy, ¿e zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego przez ozon jest bardzo szkodliwe. Na cz³owieka dzia³a podra¿niaj±c oczy i uk³ad oddechowy. Dzia³a równie¿ niekorzystnie na samopoczucie powoduj±c senno¶æ i apatiê. Najwiêksze emisje tego gazu pochodz± z transportu. Trzeba tu wymieniæ szczególnie komunikacjê samochodow± ale równie¿ transport kolejowy, morski, ¶ródl±dowy i lotniczy. Tak gwa³towny rozwój komunikacji rozpocz±³ siê w XX w. W poprzednich stuleciach ludzie wykorzystywali zwierzêta i statki. Niestety nieuchronny rozwój technologiczny doprowadzi³ do szybkiego wzrostu ulepszonej komunikacji. Jednak nie do koñca ulepszonej, poniewa¿ samochody, samoloty i nowoczesne statki potrzebuj± paliw. Wiele sk³adników tych paliw niekorzystnie wp³ywaj± na ¶rodowisko podczas spalania. Szczególnie s± to tlenki azotu i wêglowodory, które s± g³ównym sk³adnikiem powstawania ozonu. Niemal po³owa tych tlenków jest emitowana w³a¶nie przez transport. Dlatego tak wa¿n± rolê odgrywa zmniejszenie emisji gazów pochodz±cych z transportu. Aby to osi±gn±æ nale¿y zmniejszyæ wykorzystywanie pojazdów spalinowych jak samochody, autobusy czy motory. Mo¿na zast±piæ je w bardzo prosty sposób bo za spraw± choæby roweru b±d¼ przej¶cia pieszo. Niestety w dzisiejszych czasach ciê¿ko o taki "obrazek", poniewa¿ ludziom najzwyczajniej nie chce siê korzystaæ z takiego typu transportu. Z drugiej strony w miastach jest bardzo ma³o ¶cie¿ek rowerowych, co jest jedn± z przyczyn takiego obrotu sprawy. Jak podaj± ekolodzy i same statystyki samochody s± najbardziej szkodliwe dla ¶rodowiska. Porównuj±c wykorzystywanie tlenu przez samochody ekolodzy wyliczyli ¿e na jeden samochód w ci±gu godziny potrzebne jest a¿ 5 piêæ drzew li¶ciastych z czego z jednego drzewa skorzysta³o by oko³o 200 ludzi. Kolejnym rozwi±zaniem jest modyfikacja silników spalinowych tak aby zmniejszyæ emisjê ozonu podczas spalania w komorze silnika. Paliwo powinno byæ odpowiednie, dlatego powinno siê czêsto sprawdzaæ jego jako¶æ. Podsumowuj±c, twierdzê ¿e zmniejszenie emisji ozonu w atmosferze jest zale¿ne w du¿ej wiêkszo¶ci od nas samych i od nas zale¿y w jakim ¶rodowisku bêdziemy ¿yæ my i przysz³e pokolenia. Mam nadziejê, ¿e prê¿nie rozwijaj±cy siê technologicznie przemys³ samochodowy w najbli¿szym czasie stworzy pojazd napêdzany wod± czy wodorem, b±d¼ ulepsz± samochody napêdzane przez s³oñce, które z roku na rok s± coraz lepsze. |